Szybkie gole otwierają widowisko
Mecz w Los Angeles, który dla obu zespołów był już formalnością przed fazą pucharową, rozkręcił się od pierwszych minut. W 3. minucie USA wyszło na prowadzenie — Auston Trusty z bliskiej odległości wykończył sytuację po rzucie rożnym, zdobywając siódmego gola Amerykanów w tym turnieju. Turcja odpowiedziała już w 10. minucie: Arda Güler, rozgrywający świetną akcję z Barisem Alperem Yilmazem, spokojnym strzałem doprowadził do wyrównania, stając się najmłodszym strzelcem w historii reprezentacji Turcji na mundialach. Niespełna dwadzieścia minut później, w 31. minucie, Eren Elmali dośrodkował na Barisa Alpera Yilmaza, który dał Turcji prowadzenie 2:1.
Pochettino testuje rezerwowych, Pulisic wraca na boisko
Trener USA Mauricio Pochettino, mając już zapewnione pierwsze miejsce w grupie D po wcześniejszych zwycięstwach z Paragwajem i Australią, wystawił aż dziewięciu nowych zawodników w wyjściowym składzie. Mimo to jego zespół szybko wyrównał rachunki — już w 49. minucie Sebastian Berhalter huknął z około dwudziestu metrów, trafiając w samo okienko i ustalając wynik na 2:2. W 58. minucie na boisku pojawił się Christian Pulisic, dla którego było to pierwsze wejście na plac gry od pierwszej połowy meczu otwarcia z Paragwajem ze względu na uraz łydki.
Ayhan bohaterem doliczonego czasu
Losy meczu rozstrzygnęły się w samej końcówce. W 8. minucie doliczonego czasu Arda Güler otworzył sobie pole do gry i zagrał do Ozcana, który z dystansu około dwudziestu pięciu metrów dośrodkował nad obrońcami w stronę dalszego słupka. Can Uzun minął rzucającego się Matta Turnera i zagrał piłkę wzdłuż linii pola karnego, a czekający tam Kaan Ayhan, mimo obecności trzech rywali w polu karnym, wpakował piłkę do siatki, dając Turcji zwycięstwo 3:2. Dla Turcji, która już wcześniej była pewna eliminacji z turnieju, było to jedyne wygrane spotkanie na tym mundialu. USA, mimo porażki, zakończyło fazę grupową na pierwszym miejscu i w 1/16 finału zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną.