Szwecja uderza już w 8. minucie
28 września 2026 roku na Strawberry Arena w Solnej Polska stanęła przed najtrudniejszym sprawdzianem w grupie B4 Ligi Narodów. Szwecja już w 8. minucie otworzyła wynik — Nygren trafił po składnej akcji szwedzkiej, zanim Polacy zdążyli wejść w rytm meczu. Zły sygnał na start.
Biało-Czerwoni próbowali odpowiedzieć i przed przerwą doczekali się wyrównania. W 43. minucie Sebastian Szymański trafił precyzyjnym strzałem i było 1:1. Nadzieje kibiców wzrosły — remis w przerwie dawał wiarę w dobry wynik.
Ayari i Gyokeres rozstrzygają
Po przerwie Szwedzi zabrali się do pracy. W 64. minucie Ayari podwyższył na 2:1, odbierając Polsce złudzenia. Ostateczny cios zadał Viktor Gyokeres — napastnik grający na co dzień w Arsenalu, jeden z najlepszych strzelców w Europie — strzelając w 72. minucie na 3:1. Polska nie była w stanie odpowiedzieć.
Alarm przed meczem z Rumunią
Po dwóch kolejkach Polska ma zaledwie 1 punkt i zajmuje 3. miejsce w grupie. Szwecja prowadzi z kompletem 6 punktów, Bośnia i Hercegowina ma 4 pkt po wygranej 4:2 z Rumunią. Polska 2 października gra z Rumunią (0 pkt) na PGE Narodowym — to mecz, którego Biało-Czerwoni absolutnie nie mogą przegrać. Kolejna wpadka może oznaczać poważne problemy z utrzymaniem w Dywizji B.