Burza w pierwszych 35 minutach

Stadio Olimpico zobaczyło jeden z najpiękniejszych wieczorów Romy w tym sezonie. Już w 13. minucie Giallorossich objęli prowadzenie po akcji Soulego, który rozgrywa Fiorentinę bez litości. Cztery minuty później — w 17. minucie — Roma strzeliła drugiego gola i mecz praktycznie był rozstrzygnięty. De Gea w bramce gości bronił co mógł, ale przy takiej intensywności ataku był bezsilny.

W 34. minucie Malen lub Pisilli dopełnił dzieła zniszczenia — 3:0 przed przerwą. Fiorentina próbowała odpowiedzieć, ale przy 62% posiadaniu Romy i zaledwie 5 strzałach łącznie nie miała argumentów. Trener gości był zmuszony do dwóch zmian jeszcze w przerwie.

Czwarty gol przypieczętowuje wynik

Po przerwie Roma kontrolowała mecz bez wysiłku. W 58. minucie Soule lub Malen wbił czwartą bramkę na 4:0 i zakończył wszelkie spekulacje. Fiorentina — z De Geą, Gudmundssonem i Gosensem w składzie — była cieniem samej siebie. Tylko 1 strzał celny przez cały mecz to wynik katastrofalny jak na drużynę z ambicjami.

Roma zakończyła spotkanie z imponującymi cyframi: 14 strzałów, 7 celnych, 62% posiadania. To była demonstracja siły w wykonaniu Giallorossich — jeden z najlepszych meczów sezonu w Rzymie.

Statystyki meczu

AS Roma: 14 strzałów (7 celnych), 62% posiadania, 2 żółte kartki. Fiorentina: 5 strzałów (1 celny), 38% posiadania, 2 żółte kartki.