Paryskie show — pierwszy mecz (11 marca, 5:2)
Pierwsze spotkanie w Paryżu zapowiadało się wyrównane, ale PSG szybko wzięło sprawy w swoje ręce. Bradley Barcola efektownie uderzył w polu karnym i objął prowadzenie. Chelsea wyrównała za sprawą Malo Gusto, ale przed przerwą na prowadzenie wyprowadził obrońców tytułu Ousmane Dembele — rajd przez pół boiska, drybling w polu karnym i gol.
W drugiej połowie Enzo Fernandez doprowadził do remisu 2:2, jednak wtedy Chelsea popełniła katastrofalny błąd bramkarski. Filip Jorgensen nieostrożnie wyprowadził piłkę, stracił ją, a Vitinha lobem pokonał bezradnego golkipera — 3:2. Kwaracchelia wszedł z ławki i zamknął mecz dubletem w końcówce. Wynik 5:2 praktycznie rozstrzygał awans.
Pewny rewanż na Stamford Bridge (17 marca, 3:0)
Chelsea marzyła o remontadzie, ale PSG od pierwszej minuty pokazało, że nie zamierza bronić wyniku. Kwaracchelia już w 6. minucie otworzył wynik, a Barcola w 14. podwyższył na 2:0. Po przerwie Senny Mayulu dołożył trzecią bramkę i zamknął sprawę. Chelsea skończyła mecz w dziesiątkę po kontuzji Chaloby — Rosenior nie miał już zmian.
PSG awansuje do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się z Liverpoolem. Obrońcy tytułu są jednym z głównych faworytów do obrony pucharu i wyglądają na drużynę w pełni rozbudzoną po skromniejszym starcie sezonu.