Jak obie drużyny dostały się do finału
Paris Saint-Germain dotarło do finału po jednym z najbardziej emocjonujących półfinałów w historii rozgrywek. Paryżanie pokonali Bayern Monachium 5:4 w pierwszym meczu na Parc des Princes, a w rewanżu na Allianz Arena zremisowali 1:1 — awansując wynikiem 6:5 w dwumeczu. Kwaracchelia, Doue i Barcola byli motorami napędowymi ataku PSG przez całą fazę pucharową.
Arsenal natomiast przeszedł przez swój półfinał z żelazną determinacją. Remis 1:1 na Metropolitano z Atletico Madryt, a następnie wygrana 1:0 na Emirates dzięki golowi Viktora Gyokeresa w 44. minucie — to był debiut Kanonierów w finale Champions League w obecnym formacie rozgrywek. Gyokeres zakończył dwumecz z dwoma golami, a Rice i Saliba stworzyli defensywny mur, przez który Atletico nie potrafiło się przebić.
PSG — obrońca tytułu z ambicjami
PSG to aktualny mistrz Europy i w tym sezonie w Lidze Mistrzów nie prezentuje się jak drużyna, która zamierza oddać trofeum bez walki. Doue, Barcola i Kwaracchelia tworzą jeden z najszybszych i najbardziej kreatywnych ataków w Europie. Safonov w bramce udowodnił w meczu z Bayernem, że potrafi zatrzymać nawet najgroźniejsze ataki — zakończył rewanż z Bayernem jako absolutny bohater.
Słabym punktem PSG może być defensywa, która w półfinale straciła pięć goli od Bayernu w pierwszym meczu. Arteta z pewnością to zauważył i przygotuje plan na wykorzystanie tej podatności.
Arsenal — rewelacja sezonu z głodem historii
Mikel Arteta zbudował w tym sezonie drużynę, która łączy w sobie dyscyplinę taktyczną z imponującą skutecznością ofensywną. Gyokeres, pozyskany latem jako zastępstwo za Jesusa, stał się jednym z najlepszych napastników Europy — jego dwa gole w półfinale z Atletico to tylko fragment obrazu. Saka, Eze i Rice tworzą środkowe ogniwo drużyny, które każdemu rywalowi sprawia poważne problemy.
Arsenal do finału dotarł z jedną z najlepszych defensyw w całym turnieju. Rice jako destruktor, Saliba i Magalhaes jako duet środkowych obrońców — to trio czyni Kanonierów wyjątkowo trudnym do pokonania w rozgrywkach pucharowych. Dla wielu fanów i ekspertów Arsenal jest faworytem, choć doświadczenie PSG na arenie europejskiej nie może być zignorowane.
Budapeszt — neutralny teren, wielka scena
Puskás Aréna w Budapeszcie pomieści 67 000 kibiców z całej Europy. To pierwszy finał Champions League na Węgrzech i organizatorzy zapowiadają spektakl na miarę tego spotkania. Mecz odbędzie się 30 maja o godzinie 21:00 czasu środkowoeuropejskiego.
Nasza prognoza
To starcie dwóch zupełnie różnych filozofii futbolu — szybkość i kreatywność PSG kontra taktyczna dyscyplina i kolektywna siła Arsenalu. Spodziewamy się wyrównanego, intensywnego meczu, w którym każdy szczegół może zaważyć na wyniku. Kto sięgnie po Puchar Europy — przekonamy się 30 maja w Budapeszcie.