Thriller w Gliwicach

Kibice zebrani na stadionie w Gliwicach nie mogli marzyć o lepszym widowisku. Piast Gliwice i Wisła Kraków rozegrali jeden z najpiękniejszych meczów początku sezonu — pełen zwrotów akcji, siedmiu bramek i emocji do ostatniej minuty. W poprzedniej kolejce Piast przegrał z Zagłębiem 0:2 i pilnie potrzebował punktów. Wisła z kolei przyjeżdżała na fali entuzjazmu po zwycięstwie nad GKS-em w pierwszym meczu po powrocie do Ekstraklasy.

Mecz toczył się w zawrotnym tempie od pierwszych minut. Wisła prowadziła, Piast wyrównywał, Wisła znów wychodziła na prowadzenie. Jednak w drugiej połowie Piast znalazł receptę na defensywę Białej Gwiazdy i strzelił cztery bramki, wygrywając ostatecznie 4:3.

Co dalej?

Piast inkasuje pierwsze trzy punkty sezonu i oddycha. Wisła Kraków ponosi pierwszą porażkę po powrocie do Ekstraklasy, ale kibice wiedzą, że droga do stabilizacji w lidze jest długa. Dla beniaminków takie mecze to doskonała lekcja — nawet w porażce Wisła pokazała charakter i umiejętność strzelania goli.