Atletico uderza pierwsze — Giuliano Simeone w 17. minucie
Anfield spodziewało się trudnego wieczoru i Liverpool dostał go od samego początku. Atletico Madryt z 55% posiadaniem grało odważnie, ofensywnie — ku zaskoczeniu wszystkich. Diego Simeone postawił na agresywny pressing od pierwszych minut. W 17. minucie Giuliano Simeone — syn trenera — przyjął podanie od Alveza i precyzyjnym strzałem pokonał Alissona. 0:1, Anfield oniemiało.
Liverpool odpowiedział intensywnym pressing. Florian Wirtz i Bradley Barcola dwoili się i troili, szukając luk w defensywie Atletico. Oblak był jednak nie do pokonania — w pierwszej połowie obronił 3 strzały Liverpoolu. W 29. minucie żółtą kartkę dostał Mac Allister za protest, napięcie rosło.
Wirtz i Isak odwracają losy — 2:1 do przerwy i po meczu
Tuż przed przerwą Liverpool uratował się. W 40. minucie Alexander Isak — nowe wzmocnienie The Reds — wygrał pojedynek główkowy z Romero i wyrównał na 1:1. Anfield eksplodowało. Pięć minut po przerwie, w 50. minucie, Florian Wirtz — kolejna letnia gwiazdka Liverpoolu — strzelił gola po kombinacyjnej akcji z Barcola. 2:1 dla Liverpoolu.
Atletico w 59. minucie dokonało podwójnej zmiany — Koke i Barrios opuścili boisko — i ruszyło w desperacki atak. Liverpool miał 45% posiadania, ale 7 celnych strzałów wobec 4 Atletico. Oblak zdołał jeszcze obronić trzy strzały, ale Liverpool utrzymał wynik. Zwycięstwo 2:1, 3 punkty w pierwszej kolejce nowego sezonu LM.