Rewolucja formatu — co się zmieniło?

Od sezonu 2024/25 Liga Mistrzów funkcjonuje w zupełnie nowym formacie. Zamiast 32 drużyn w 8 grupach mamy 36 klubów rywalizujących w jednej wspólnej tabeli — każdy z każdym gra 8 meczów (4 u siebie, 4 na wyjeździe). System przypomina rozgrywki ligowe, stąd nazwa faza ligowa. Pary do meczów dobierała sztuczna inteligencja — tradycyjne losowanie z kulkami zachowało jedynie symboliczną rolę.

Liczby robią wrażenie

Faza ligowa 2025/26 przyniosła 487 goli w 144 meczach — to 3,38 bramki na spotkanie, rekordowy wynik w historii rozgrywek. Najbardziej skuteczny był Arsenal z 23 golami, a najefektywniejsza Barcelona — 22 gole przy wartości oczekiwanej zaledwie 14,2 xG. Mbappe strzelił 13 goli w 9 meczach, bijąc rekord fazy ligowej. Łącznie odnotowano 8 hat-tricków.

Niespodzianki i sensacje

Nowy format sprawił, że każdy mecz ma ogromną wagę — nie ma już łatwych spotkań z autsajderami grupy. Bodo/Glimt z Norwegii awansowało do 1/8 finału po wygraniu trzech goli z Sportingiem, by potem odpaść w dramatycznej dogrywce. Newcastle zaszokowało wszystkich i niemal dotarło do ćwierćfinałów. Galatasaray wyeliminowało Juventus w barażach i pokonało Liverpool w pierwszym meczu.

Czy nowy format się sprawdził?

UEFA jest zadowolona — więcej meczów, więcej dramatycznych chwil, więcej goli. Krytycy wskazują jednak, że sezon jest zbyt długi i obciążający dla zawodników, a wielkie kluby narzekają na liczbę rozgrywanych spotkań. Piłkarze uczestniczący równocześnie w walce o mistrzostwo kraju mają za sobą morderczy kalendarz. Debata o przyszłości formatu trwa — ale wyniki są nieodparte.