Futbol totalny na Montjuic

FC Barcelona po 32 rozegranych meczach ma na koncie 76 punktów i bilans bramkowy, który budzi podziw w całej Europie. Hansi Flick zaszczepił w drużynie mentalność zwycięzców, opartą na ekstremalnie wysokim pressingu i błyskawicznym przejściu z obrony do ataku. Kluczem do sukcesu okazała się stabilizacja formy Lamine Yamala, który mimo młodego wieku, stał się głównym reżyserem poczynań ofensywnych, oraz nieśmiertelna skuteczność Roberta Lewandowskiego.

W ostatnim spotkaniu "Blaugrana" pokazała dojrzałość, kontrolując tempo meczu i nie pozwalając rywalom na rozwinięcie skrzydeł. Stabilizacja w środku pola, gdzie prym wiodą Pedri i Gavi, pozwala Barcelonie dominować nad każdym przeciwnikiem w lidze. Wydaje się, że tylko kataklizm mógłby odebrać im mistrzostwo na tym etapie.

Real Madryt w pułapce rotacji

Zupełnie inne nastroje panują w Madrycie. Real (69 pkt) płaci wysoką cenę za walkę na dwóch frontach. Konieczność oszczędzania kluczowych zawodników przed rewanżem w Lidze Mistrzów z Bayernem Monachium zmusiła Carlo Ancelottiego do głębokich rotacji, co odbiło się na płynności gry w lidze. Królewscy w ostatnich trzech meczach stracili aż 5 punktów, co w starciu z tak dysponowaną Barceloną jest stratą niemal niemożliwą do odrobienia. Kibice liczą jeszcze na bezpośrednie starcie, ale matematyka staje się dla nich bezlitosna.