Francja — efektywna jak zawsze
Francja pod nowym selekcjonerem wchodzi w Ligę Narodów 2026/27 po cichu, bez wielkich słów, ale z pełnymi 6 punktami po dwóch meczach. W 1. kolejce pokonała Turcję 1:0 w Paryżu. W 2. kolejce wywiozła cenne 1:0 z Brukseli. Oba zwycięstwa skromne, oba zasłużone.
Mecz z Belgią był wyrównany — Les Bleus mieli 52% posiadania, Belgia stworzyła kilka groźnych sytuacji. Jednak Francja, jak to ma w zwyczaju, znalazła gola w kluczowym momencie. W 88. minucie Michael Olise — skrzydłowy Bayernu, jeden z najlepszych zawodników ubiegłego sezonu Bundesligi — trafił precyzyjnym strzałem przy dalszym słupku. 1:0, wyniki skończyły się bez zmian.
Szóste zwycięstwo Francji z rzędu nad Belgią
Francja przedłużyła swoją dominację nad Belgią — to już szóste z rzędu zwycięstwo w bezpośrednich starciach. Belgia, która przez lata była jedną z najlepszych reprezentacji świata (ranking FIFA numer 1), przeżywa zmianę pokoleniową i ma za sobą kilka trudniejszych lat. De Bruyne, Lukaku i Hazard odeszli lub są na końcu kariery — nowa generacja jeszcze szuka swojego głosu.
Turcja — kandydat do spadku
Turcja po dwóch meczach jest ostatnia w grupie A1 z 0 punktami i bilansem 1:5. Porażka z Francją 0:1 i z Włochami 1:4 to katastrofalny start. Turcja znalazła się w poważnym niebezpieczeństwie spadku do Dywizji B — kolejne mecze będą kluczowe dla jej przyszłości w Lidze A.