Szok na Stamford Bridge — dwa gole w 15 minut
Chelsea przyjmowała Nottingham Forest z myślą o walce o czołowe miejsca, ale od pierwszej minuty mecz poszedł zupełnie nie tak. Już w 2. minucie Forest wyszedł na prowadzenie po szybkiej akcji Igor Jesusa lub Awoniyiego. Zanim Chelsea zdołała się pozbierać, w 15. minucie Leśnicy podwoili prowadzenie. Stamford Bridge oniemiał. Chelsea miała 67% posiadania, ale nie umiała przetworzyć go w klarowne sytuacje bramkowe — i to w tym meczu kosztowało ją najwięcej.
Matz Sels w bramce Forest był absolutnie bez zarzutu w pierwszej połowie, a obrona z Morato i Cunhą Jairem niszczyła każdą próbę Cole'a Palmera. Chelsea oddała 18 strzałów w całym meczu przy zaledwie 6 Forest — efektywność gości była jednak niespotykana.
Forest zamknął mecz w 52. minucie
Enzo Maresca w przerwie wprowadził czterech zmienników naraz — desperacka próba odwrócenia losów spotkania. Jednak w 52. minucie Forest przeprowadził kolejną skuteczną akcję i strzelił na 0:3. To był cios, po którym Chelsea nie wróciła. Przez kolejne 40 minut "The Blues" atakowali przy 67% posiadaniu, ale obrona Forest wyglądała jak mur — 7 zablokowanych strzałów w trakcie całego meczu.
Honorowy gol Chelsea w ostatniej akcji
W 90. minucie Chelsea zdobyła honorowego gola na 1:3. Za późno, za mało. Nottingham Forest wróciło do Nottingham z trzema punktami i jedną z najlepszych wyjazdowych wygranych tego sezonu. Wynik 3:1 na Stamford Bridge to nie przypadek — to system Nuno Espírito Santo działający perfekcyjnie.
Statystyki meczu
Chelsea: 18 strzałów (5 celnych), 67% posiadania, 3 żółte kartki. Nottingham Forest: 6 strzałów (4 celne), 33% posiadania, 1 żółta kartka. Forest zablokował 7 strzałów Chelsea w polu karnym.