Niespodziewany zwrot akcji w walce o tytuł
Sobotnie popołudnie na Emirates Stadium miało być rutynowym krokiem Arsenalu w stronę mistrzostwa. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna dla podopiecznych Mikela Artety. Choć Viktor Gyokeres wyprowadził gospodarzy na prowadzenie w pierwszej połowie, Bournemouth nie zamierzało się poddawać.
W drugiej części spotkania "Wisienki" zagrały niezwykle odważnie. Eli Junior Kroupi doprowadził do wyrównania, a decydujący cios zadał Evanilson w 82. minucie po fatalnym błędzie w rozegraniu piłki przez obronę Arsenalu. To trzecia porażka Arsenalu w tym sezonie, która sprawia, że walka o tytuł staje się niesamowicie emocjonująca.
Co to oznacza dla tabeli?
Arsenal pozostaje liderem z 70 punktami, ale Manchester City ma 64 punkty i aż dwa mecze rozegrane mniej. Jeśli Obywatele wygrają swoje zaległe spotkania, mogą zrównać się punktami z Kanonierami, wyprzedzając ich bilansem bramkowym.