Pierwsza połowa pod dyktando Realu bez goli

RCDE Stadium przyjęło Real Madryt w napiętej atmosferze — Espanyol walczył o punkty niezbędne do utrzymania pozycji w tabeli. Królewscy od pierwszych minut narzucili swój rytm, kontrolując posiadanie (66%) i cierpliwie szukając luk w defensywie gospodarzy. Bellingham, Valverde i Tchouameni budowali akcje powoli, a Vinicius Junior co chwilę próbował zaskoczyć obrońców Espanyolu od lewej strony.

Mimo dominacji Real nie zdołał przełamać oporu rywala przed przerwą. Espanyol bronił się kompaktowo w bloku niskim, a Dmitrovic w bramce kilkukrotnie ratował zespół. Żółte kartki dla zawodników obu drużyn — łącznie siedem w ciągu całego meczu — świadczyły o gorącej atmosferze na boisku.

Dwie bramki w 11 minut rozstrzygają mecz

Po przerwie Real skręcił śrubę. W 55. minucie otworzył wynik, a zaledwie 11 minut później strzelił drugiego gola — 0:2. Espanyol po stracie drugiej bramki nie miał już odpowiedzi. Simeone... przepraszam, trener Espanyolu wprowadził aż pięciu zmienników, ale desperackie próby odrobienia strat nie przyniosły efektu. Dmitrovic finalizował mecz z trzema obronionym strzałami, ale Real był skuteczniejszy.

Spokojne zwycięstwo Królewskich

Real Madrid wywiózł trzy punkty bez większego wysiłku. Bellingham dyrygował grą, Vinicius był głównym zagrożeniem, a Lunin w bramce w zasadzie nie miał nic do roboty — zaledwie trzy strzały celne Espanyolu przez cały mecz. Zwycięstwo utrzymuje Real w kontakcie z czołówką tabeli La Ligi.

Statystyki meczu

Espanyol: 17 strzałów (3 celne), 34% posiadania, 3 żółte kartki. Real Madrid: 15 strzałów (6 celnych), 66% posiadania, 4 żółte kartki.